pielęgnacja

Recenzja - krem Tołpa Botanic Czarna Róża i antyperspirant Vichy

18:29 Aleksandra Konieczny 13 Comments


Krem na noc ma za zadanie uspokajać skórę, odżywiać ją, koić oraz sprawiać, że rano wygląda pięknie, zdrowo i promiennie. Czy Tołpa Czarna Róża sobie z tym radzi? Antyperspirant powinien być delikatny dla skóry, koić podrażnienia po goleniu a równocześnie skutecznie chronić nas przez cały dzień. Jak w tej roli wypada Vichy Traitement? Zapraszam!



Tołpa Botanic Czarna Róża odżywczy krem - miód regenerujący

Dla kogo? skóra wrażliwa, sucha i bardzo sucha
Tołpa słynie z długich i apetycznych nazw, bajkowych opisów swoich produktów i aluminiowych opakowań kremów. I like it! Krem ma minimalistyczne, piękne opakowanie, wygodne w użyciu.
Konsystencja? Przyjemna. Bogata - ale to w końcu krem odżywczy. I to widać! Krem jest gęsty jednak przy tym bardzo łatwo się rozsmarowuje, wchłania się około 5-10 minut. U mnie nawet dłużej bo nakładam go na olejek Evree, który stosuję jako serum. Plusem produktu jest jego zapach - boski. Pokochacie go Wy i Wasi faceci.
Skład? Przyjemny - jak zwykle u Tołpy. Znajdziemy tu między innymi torf tołpa, ekstrakt z kwiatów czarnej róży, miód, masło babassu, masło kokum, olej macadmia, skwalan, masło shea. Nie zawiera natomiast alergenów, sztucznych barwników, PEG-ów, silikonów, oleju parafinowego oraz parabenów i donorów formaldehydu.
Działanie? Wg producenta krem ma odżywiać, regenerować i przywracać komfort suchej skórze. Dodatkowo - przeciwdziałać starzeniu się skóry. Głównym składnikiem aktywnym jest tu czarna róża, która ma za zadanie zapobiegać uszkadzaniu naturalnej bariery ochronnej skóry (czyli w praktyce jej płaszcza hydrolipidowego), chronić skórę przed działaniem wolnych rodników (co zapobiega starzeniu się skóry oraz powstawaniu przebarwień i znamion) oraz koić uszkodzoną cerę. Używam go już prawie 3 miesiące i sprawuje mi się świetnie. Mam suchą skórę, która po umyciu jest ściągnięta, szorstka i szczypie. Ten krem zdecydowanie koi moją cerę. Rano budzę się w świetnej formie. Twarz wygląda na wypoczętą, promienną, nawilżoną i ukojoną. Nie powoduje powstawania wyprysków, nie zapycha. Nie tworzy też na buzi lepkiego filmu. Wiem, że jest też z tej serii krem na dzień, jednak przyznam szczerze, że go nie próbowałam, gdyż pod makijaż stosuję inny produkt. Gdy mi się skończy być może po niego sięgnę.
Minusy? termin ważności 3 miesiące. No nie wiem jak Wy, ale w moim przypadku nie ma szans abym zużyła 40 ml w tym czasie. Nakładam go od dekoltu, przez szyję po czoło a i tak została mi jeszcze spokojnie połowa, a mam go już prawie 3 miesiące. Krem jest jednak tani (na promocji spokojnie można go dostać za 25 zł) więc nie będę nad tym 3 miesięcznym terminem aż tak bardzo płakać.

Podsumowując - polecam właścicielkom suchej, podrażnionej, ściągniętej skóry, które uwielbiają zasypiać otulone cudownym, uspokajającym kwiatowym zapachem - ten produkt będzie dla Was idealny!

Drugi bohater - antyperspirant Vichy

Dla kogo? skóra wrażliwa, skłonna do podrażnień
Ogólnie uważam, że marka Vichy jest bardzo przereklamowana. Ma jednak w swojej ofercie kilka świetnych produktów (jednym z nich jest podkład Vichy Dermablend o którym pisałam tu  a drugim właśnie ten antyperspirant).
Skład? Taki sobie - żadnych fajerwerków, niestety znajdują się tu PEGi... Organiczne dezodoranty niestety moim zdaniem nie radzą sobie z potem. Kolejno: aqua, aluminum chlorohydrate, aluminum sesquichlorohydrate, ppg-15 stearyl ether, cetearyl alcohol, ceteareth-33, parfum, dimethicone, iodopropynyl butylcarbamate, peg-4 dilaurate, peg-4 laurate.
Opakowanie? Bez zarzutu. Estetyczne, poręczne, nie zacina się, dozuje odpowiednią ilość produktu, pojemność 50 ml.
Konsystencja? Normalna przy tego typu produktach
Działanie? Szybko się wchłania, zapach przyjemny, ale nie jest zbyt intensywny, więc spokojnie możemy używać przy nim swoich ulubionych perfum. Nie musimy bać się o mokre ślady pod pachami przez cały dzień! Jest to naprawdę idealny wybór na upalne dni. Bardzo delikatny dla skóry. Z większością antyperspirantów mam taki problem, że strasznie podrażniają, skóra mnie po nich swędzi, jest zaczerwieniona i zaogniona. Przy Vichy nic takiego się nie dzieje! Jest to naprawdę delikatny produkt, który koi wszelkie podrażnienia. Termin ważności 12 miesięcy, więc spokojnie jesteśmy go w stanie w tym czasie zużyć. Przy codziennym stosowaniu starcza na około 6 miesięcy.
Minusy? Cena - 35 zł na antyperspirant nie wydaję lekką ręką biorąc pod uwagę fakt, że te drogeryjne można kupić za 10 zł (a np. Rexona równie świetnie przeciwdziała poceniu), jednak z uwagi na moją podrażnioną skórę decyduję się na Vichy.

Podsumowując - polecam jeśli macie problemy z podrażnieniami po goleniu, zaczerwienioną, alergiczną, swędzącą skórą, będzie to dla Was świetna opcja i na pewno nie będziecie zawiedzione!


Korzystałyście z tych produktów? Macie swoje ulubione antyperspiranty? Koniecznie dajcie znać!

You Might Also Like

13 komentarzy:

  1. Widziałam już ten krem. Kolejna osoba go zachwala, więc chyba się na niego skuszę :)
    historia-piorem-pisana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię antyperspirant Vichy :) Zawsze go kupuje jak jest w promocji za 20-25 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również - stały element mojej kosmetyczki :)

      Usuń
  3. krem miałam, polecam również :)

    Zapraszam na bloga o kosmetykach. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie :)
    http://eye-shadoow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi się coś wydawało, że już na tym blogu widziałam wzmiankę o tym kremie. Muszę szybko pokończyć wszystkie pozostałe kremy i zakupić ten skoro nadal tak go polecasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam, polecam :) Teraz polecałam też kosmetyki Kiko Milano bo są cudowne!

      Usuń
  5. ja mam ochotę na krem z tołpy ale wersję nawilżającą matującą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po leczeniu Izotretynoiną mam cerę suchą więc Ci nie pomogę. Mój chłopak za to miał wersję dla mężczyzn 25+ nawilżającą i super mu się podobała :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest doskonały. Powoli docieram do jego końca :D

      Usuń