Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutoriale. Pokaż wszystkie posty

Wigilijny french w niecodziennym lecz klasycznym wydaniu



Dziś chciałabym Wam pokazać klasyczny manicure, który możecie wykorzystać na imprezę Wigilijną. French w klasycznym lecz niecodziennym wydaniu! W dodatku... mega prosty!


Na początku przedstawiam gwiazdy tego manicure, czyli lakier Golden Rose Matte w kolorze czarnym oraz Quick Dry Top Coat również z Golden Rose.



Najpierw malujemy całą płytkę paznokcia na kolor pięknej matowej czerni, a następnie na końcówki, tak jak w zwykłym frenchu nakładamy błyszczący top coat. Tutaj ważna uwaga - odczekajcie przynajmniej 5 minut aż czarny lakier wyschnie ponieważ jeśli tego nie zrobicie to top coat rozpuści Wam lakier.

Oczywiście manicure możecie wykonać też na paznokciach w kształcie prostokątów. Wygląda to nawet bardziej efektownie! Ja jednak postawiłam na klasyczny kształt, gdyż przy prostokątach paznokcie często mi się łamią.






Dajcie znać jak Wam się podoba!

Łatwy i szybki makijaż na co dzień


Jaki powinien być makijaż na co dzień? Moim zdaniem przede wszystkim łatwy, szybki, świeży i wytrzymujący cały dzień! Zapraszam na mój tutorial!

Do tego makijażu użyłam prodktów:
1. Krem nawilżający Korres Wild Rose dla skóry suchej i normalnej 
2. Korektor Giorgio Armani High Precision Retouch kolor 3
 3. Podkład Vichy Dermablend kolor 15 (na policzki na których mam przebarwienia)
4. Na całą twarz puder Bourjois Healthy Balance kolor 53
5. Na policzki róż Chanel Joues Contraste kolor 85 Evocation
6. Rozświetlacz Bobbi Brown z świątecznej edycji limitowanej Nude Glow
7. Paletka Naked 2 cienie: verve, ydk oraz blackout
8. Baza pod tusz - Eveline
9. Tusz Diorshow Iconic Overcurl
10. Kredka do brwi Loreal Super Liner kolor 02 blonde



Jak wykonujemy makijaż?

Na miejsca w których mamy jakieś niedoskonałości (może to być czoło, policzki lub broda) nakładamy odrobinę podkładu Vichy Dermablend. Ja robię to palcami i wklepuję. Zwróćcie uwagę, żeby to naprawdę była odrobina bo podkład jest bardzo kryjący, a nie chcemy uzyskać efektu maski. Palcami ubrudzonymi już podkładem, przejeżdżamy również w okolicach skrzydełek nosa, gdyż tam często lokalizują się zaczerwienia. Następnie pod oczy nakładamy korektor - pędzelkiem robię 4 kropeczki i delikatnie wklepuję, resztką tego co zostaje Nam na placach przeciągamy też po powiekach. Kolejny krok to puder - nabieramy go na szeroki pędzel i omiatamy całą buzię cienką warstwą, nie zapominając przy tym o żuchwie i troszeczkę wjeżdżamy na szyję, aby twarz nie odznaczała się szczególnie od szyi. Teraz przechodzimy do oczu - w wewnętrznym kąciku nakładamy odrobinę cienia verve z paletki Naked2, następnie skośnym pędzelkiem nabieramy cień ydk i malujemy cienką kreskę nad górną powieką w jej centralnej części, tak aby ydk połączył nam się z verve i ładnie w niego przechodził. Potem nabieramy na ten sam pędzelek cień blackout i malujemy cienką kreskę (jak kredką) w zewnętrznym kąciku oka, przeciągając ją nieco w stronę verve, aby nam się połączyły (nie wychodzimy tym cieniem jednak poza 1/3 długości oka). Kreskę wykańczamy czarnym cieniem w zewnętrznym kąciku oka, aby szła delikatnie do góry i była ostro zakończona (tak jak przy malowaniu eyelinerem). Na rzęsy nakładamy bazę, następnie tusz i voila. Jeszcze tylko mały akcent w postaci różu - uśmiechamy się i zaczynając od najbardziej wypukłego miejsca na policzku malujemy w stronę ucha pociągłymi ruchami w jednym kierunku. Ważne jest, aby nabierać na pędzel niewielką ilość produktu i ewentualnie dokładać kolejne warstwy aż do uzyskania pożądanego efektu, ponieważ gdy nałożymy różu za dużo to ciężko jest to już naprawić.  (jak dokładnie nakładać róż opisałam tu klik)Na koniec mały akcent - rozświetlacz - nakładamy go nad różem, na szczyt kości policzkowych, odrobinę również pod łukiem brwiowym oraz nad centralną częścią ust (przecież wszystkie chcemy mieć seksowne usta). Ah... i jeszcze brwi... Grzebyczkiem wyczesujemy je, potem malujemy delikatnymi, pociągłymi ruchami i ja jeszcze te zewnętrzne włoski pociągam woskiem (który jest z drugiej strony mojej kredki do brwi co jest bardzo wygodne), bo w trakcie dnia lubią mi się przemieszczać i wygląda to wtedy brzydko :p 
Gotowe

Kilka uwag 
  • nie wykonuję pełnego makijażu oczu bo po całym dniu taki makijaż lubi wyglądać nieestetycznie, cienie czasem zbierają się w załamaniu powieki, kolory się ze sobą zlewają i nie wygląda to już tak ładnie jak rano
  • nie maluję dolnej powieki, ponieważ często łzawią mi oczy i wszystko się rozmazuje (jeśli Wy chcecie to jak najbardziej możecie)
  • nie zawarłam w tym makijażu ust, ponieważ chyba żadna z nas nie nosi szminki cały dzień na ustach (a do tego makijażu możecie w sumie wybrać każdą szminkę w tonacji nude lub błyszczyk)
  • nie nakładam podkładu na całą twarz, ponieważ moja skóra tego nie potrzebuje, a makijaż wykonany jak wyżej wygląda bardziej lekko i świeżo niż z podkładem - zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wiele z Was pewnie używa podkładu na całą buzię, jeśli macie niedoskonałości do ukrycia nie rezygnujcie z tego i potem po prostu przypudrujcie twarz i postępujcie dalej zgodnie z opisem
Gdyby coś było nie jasne piszcie!

Kilka zdjęć 






Użyte przeze mnie do tego makijażu cienie to:
verve (czwarty od prawej), ydk (trzeci od prawej) oraz blackout (pierwszy od prawej)


Postanowiłam wrzucić jeszcze zdjęcie różu Chanel użytego do tego makijażu bo jest piękny :p







Makijaż - morska kreska na górnej powiece :)



Dziś mam dla Was prosty makijaż z morską kreską na górnej powiece. Wykonanie jest banalnie proste, a morska kreska idealnie podkreśla kolor zielonych i niebieskich oczu! Nie jest to jakiś szczyt makijażowych możliwości, ale w momencie kiedy spieszycie się do pracy/ na uczelnie uważam, że to idealny szybki makijaż na wiosnę :) 

Oto co robimy:

1. Na całą powiekę nakładamy jasny, cielisty cień (fajnie jak jest trochę opalizujący)

2. Na górną powiekę, wzdłuż linii rzęs, dość grubą kreską nakładamy cień w grubej kredce w morskim kolorze - mój to Lovely eye shadow pencil kolor nr 4 - śmiesznie tani (coś koło 6 zł)

3. Wzdłuż linii rzęs nakładamy cieniutką kreskę czarną kreskę - tylko na linii rzęs i do linii rzęs - nie wychodzimy poza ich linię ani w wewnętrznym ani w zewnętrznym kąciku oka

4. Czarną kreskę rozcieramy skośnym pędzelkiem do góry razem z niebieską tak, aby ładnie się ze sobą złączyły. Dodatkowo w zewnętrznym kąciku wyciągamy te roztarte razem cienie w taki sposób aby stworzyła się coraz cieńsza linia (coś jak linia eyelinera) dzięki temu powiększymy oko :p

5. Beżowy cień z góry rozcieramy odrobinę ku dołowi alby ładnie zlał się z całością

6. Na dolną powiekę do mniej więcej 1/3 jej długości nakładamy również ten sam morski cień i rozcieramy skośnym pędzelkiem do połowy długości dolnej powieki.

7. Tuszujemy rzęsy i gotowe :)


Co sądzicie?