makijaż,

Serum do rzęs Long4Lashes, Czy naprawdę działa? I czy jest bezpieczne?

18:02 Aleksandra Konieczny 45 Comments

Long4Lashes - osławiony produkt przyspieszający wzrost rzęs, zapobiegający ich wypadaniu oraz zagęszczający je. Na początku były głosy za, później wiele głosów przeciw. Zawarty w odżywce (i innych tego typu) Bimatoprost jest popularnie stosowanym lekiem na zwiększone ciśnienie śródgałkowe (jaskra). Czy stosowanie takich odżywek jest skuteczne? A przede wszystkim czy jest bezpieczne?


Na początek trochę faktów

Bimatoprost jest zbliżony budową do naturalnie w naszym organizmie występujących prostaglandyn (substancje działające lokalnie, często przeciwstawnie, na wiele procesów fizjologicznych, m.in są mediatorami stanu zapalnego, a ich działanie hamowane jest przez leki z rodziny NLPZ czyli np. Aspirynę, Ibuprofen), jednak nie oddziałuje on na żaden znany receptor prostaglandynowy. Jest to lek stosowany w leczeniu jaskry jednak w znacznie większych stężeniach niż w odżywkach do rzęs. Po podaniu do worka spojówkowego bardzo dobrze przenika do rogówki i twardówki. Ogólnoustrojowa ekspozycja na lek jest bardzo mała, nie stwierdza się jego zdolności do kumulacji. Substancja utrzymuje się w organizmie około 24 h.

Efekty stosowania

Zdjęcia przed zastosowaniem odżywki



Po miesiącu stosowania:




Po 2 miesiącach stosowania (tu już mam aparat więc zdjęcia lepsze):












A po pomalowaniu tuszem:





Mam z natury niestety krótkie, gęste rzęsy. Zdjęcia może nie ukazują tego w 100% ale rzęsy wyraźnie się wydłużyły. Zaczęły rosnąć intensywniej nawet w miejscach, w których wcześniej nie rosły wcale lub bardzo niewiele (wewnętrzny kącik oka). Wcześniej raczej nie zdarzało mi się wychodzić z domu tylko z pomalowanymi rzęsami, a teraz robię to bez problemu. Rzęsy są wyraźnie gęstsze, podkręcone. Pomimo tego, że nakładałam odżywkę zgodnie z zaleceniami producenta, tylko na górną linię rzęs to i tak te dolne również bardzo mi urosły.
Do końca kuracji jednak jest jeszcze dużo czasu, gdyż powinna trwać 6 miesięcy. Po tym czasie należy stosować odżywkę 3-4 razy w tygodniu dla utrzymania efektu. Jedyny "skutek uboczny" jaki zanotowałam to fakt, że rzęsy faktycznie rosną we wszystkich kierunkach i czasem ciężko mi je umalować, ponieważ są bardzo niesforne.

Co ja o tym wszystkim myślę?

Stężenie substancji w serum Long4Lashes jest bardzo małe w stosunku do tego jakie stosuje się w lekach na jaskrę (w odżywkach jest to około 0,03% leku, w porównaniu do 0,3% w kropkach do oczu). Myślę, że nie ma co przesadzać z tym niebezpieczeństwem, tym bardziej jeśli używamy odżywki tak jak producent nakazuje, czyli nakładając niewielką ilość tylko na górną linię rzęs. Nie malujemy więc serum całych rzęs, ani nie rysujemy po ich dolnej linii. To bardzo ważne. To samo tyczy się ilości nakładanego produktu. Producent wyraźnie zaznacza, aby całą linię rzęs pomalować tylko jedną dawką, bez maczania pędzelka w produkcie kilka razy. Moim zdaniem serum odpowiednio zastosowane nie powinno zaszkodzić. Oczywiście w razie wystąpienia któregokolwiek z wymienionych w ulotce skutków ubocznych serum należy natychmiast odstawić.
Słyszałam jednak głosy, że niektóre dziewczyny, aby zdobyć serum na porost rzęs taniej (odżwyka kosztuje około 60 zł) biegną do lekarzy, kłamią, a Ci wypisują im recepty na Lumigan (krople do oczu). Jest to absolutnie niezdrowy trend przede wszystkim z uwagi na fakt, że stężenie bimatoprostu w nich jest o wiele większe niż w odżywkach.!

Stosowałyście już odżywki tego typu? Jakie były efekty? Co myślicie o Bimatoproście?




You Might Also Like

45 komentarzy:

  1. Ja odżywek nie stosuję mimo, że nie mam pięknych rzęs :D U Ciebie widać fajne efekty :))
    Zostawiam obserwację :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najpierw używałam Revitalasha, potem właśnie Long4Lashes, a teraz jestem w trakcie kuracji nowym, miętowym Realashem. O tej ostatniej nie mogę się wypowiedzieć, bo za krótko jej używam, ale porównując Revitalash z L4L, w przypadku pierwszej odżywki efekty były bardzo szybko, ale były porównywalne do tych, które uzyskałam podczas stosowania L4L. Trzeba po prostu dłużej poczekać, a zaoszczędzi się trochę kasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja zdecydowałam się kupić najpierw L4L ponieważ cena Revitalash nie ukrywam była dla mnie trochę zaporowa biorąc pod uwagę to, że nie byłam pewna czy u mnie serum się sprawdzi (mam bardzo wrażliwe oczy). W sumie skoro efekt taki sam to po co przepłacać :p

      Usuń
  3. Efekty widać, szczególnie na tym zdjęciu gdzie wytuszowałaś rzęsy, niedługo będą z nich istne wachlarze :)
    Aż się wykrzywiłam, jak przeczytałam o tych dziewczynach biegających po te krople, rzęsy rzęsami, ale wszystko powinno być w granicach zdrowego rozsądku :/ to już prawdziwy kult długich rzęs...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ryzykowanie zdrowia zeby sie troszkę upiększyć to już głupota... Wszystko trzeba robić z rozsadkiem

      Usuń
  4. Ja jakoś nigdy odżywek do rzęs nie kupowałam. Muszę zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest moja pierwsza ale muszę przyznać ze naprawdę warto :) ja jestem bardzo zadowolona

      Usuń
  5. używałam podobnego, po tym jak ściągnęłam doczepiane rzesy - mi pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie po przyczepianych rzęsach może być problem i potrzebna odbudowa :)

      Usuń
  6. Ja stosuje sporadycznie olejek rycynowy i świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek rycynowy u mnie strasznie podrażniał oczy. Swędziały i piekły :(

      Usuń
  7. Stosowanie kropli do oczu, jeśli nie ma ku temu faktycznych medycznych wskazań, jest według mnie objawem głupoty i to takiej potężnej... Co do tego serum - mam, lubię i faktycznie widzę różnicę przy regularnym stosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie jak Ty na ten temat :)

      Usuń
  8. Próbowałam odżywki z tym składnikiem. Skończyło się bardzo paskudnym i trudnym do wyleczenia zapaleniem spojówek - jak widać piękne rzęsy nie są dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak bywa przy tym składniku. Jest to jeden z możliwych skutków ubocznych stosowania tego serum. Cóż - spróbuj może czegoś bez Bimatoprostu?

      Usuń
  9. Dawka czyni truciznę :)
    Takie stężenie nie zadziała negatywnie, a efekt jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę na jakąś odżywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest moim zdaniem naprawdę świetna i nie kosztuje aż tak wiele. W rossmannach i superpharm czesto można je znaleźć na promocji za 30-40 zł :)

      Usuń
  11. Bardzo fajne efekty :)
    paperlifex33.blogspot.com wspolna obs ? zacznij i daj znac

    OdpowiedzUsuń
  12. ja aktualnie bede uzywala bodetko, dopiero minelo 8 dni od pierwszego zaaplikowania, musze sie wstrzymac i czekac na efekty. Po doczepianiu rzes malo mi ich zorostalo i zaczyelam kuracje odzywka FEG, ktora zmienila i polepszyla wyglad moich rzes. :) Feg kosztuje 30 zł :)

    http://lightbeige.blogspot.de/2015/04/odzywka-do-rzes-feg-czy-zdziaaa-cuda.html tu masz recenzje tej odzywki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam podobnej odżywki do rzęs, ale z FM i jestem z niej zadowolona :) Fajnie, że ta również się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda która zawiera Bimatoprost się raczej sprawdzi :p Daj znać czy Twoja ma!

      Usuń
  14. Też mam to serum :) Jestem już po dwóch tygodniach aplikowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na efekty trzeba poczekac z miesiac :)

      Usuń
  15. testuje teraz taki stymulator i jestem na razie średnio zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od składu i od tego jak długo go stosujesz. Pierwsze efekty można zobaczyć dopiero po miesiącu

      Usuń
  16. No widać efekt! ;) Każdy zachwala ten produkt, Szkoda ze tak cięzko z tymi rzęsami, chciałabym żeby to wlasnie one rosły jak szalone ;P a nie np wloski na nogach ;P Dzis o malo swoich nie straciłam. Na szczescie ogien z zapalniczki poszedl na brwi. Jaka ja bylam szczesliwa jak sie okazalo ze nie ufajczyłam rzęs... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłaby duża strata - ja swoje tak pieczałowicie hoduję, że jakby im się coś stało to bym się załamała :p Największy efekt widzę ja sama bo niby to parę milimetrów tylko i to w dodatku nie na wszystkich włoskach co sprawia, że wyglądam trochę jakbym miała pozostałości doczepianych rzęs ale... przeżyję, czekam ąz reszta do nich dorośnie :D

      Usuń
  17. Co powiesz na wspólną obserwacje? Ja już obserwuje. Czekam na rewanż :)

    www.ghabj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem efekty widać i to bardzo duże. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze nigdy okazji stosować tego typu produktów, czytałam że u niektórych osób powstawały jakieś uczulenia po zatosowaniu takich odżywek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - uczulenie może wystąpić na każdy produkt więc wszystko trzeba przetestować na sobie :p

      Usuń
  20. Ja stosuję odżywkę,którą sama robię i po 2 miesiącach są świetne efekty,ale mimo wszystko mam ochotę kupić sobie coś "droższego". W końcu jak cena wyższa to efekty też powonny być większe :)
    1000in1blogger.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam czasu robić tego wszystkiego a przede wszystkim nie mam miejsca na trzymanie półproduktów w związku z tym kupuję gotowe rzeczy :)

      Usuń
  21. super efekty :) duuza różnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że za 4 miesiące będzie jeszcze większa :D

      Usuń
  22. aktualnie używam odżywkę z L'Biotici i jestem z niej zadowolona, stosowałam z Realash rzęsy były cudowne lecz tylko w czasie kuracji, efekt nie utrzymał się po jej zakończeniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak to jest z tymi odżywkami. Genów nimi nie zmienimy

      Usuń
  23. Coraz częściej zastanawiam się nad zakupem jakiejś odżywki do rzęs. Moje naturalne nie są zbyt długie, ale najgorsze też nie. Dlatego myślę, czy warto próbować, czy lepiej dać sobie spokój z tym.
    Zapraszam też do siebie ;)
    http://pati-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż ja z moich naturalnych nie byłam nigdy zadowolona więc postanowiłam w końcu wypróbować taką odżywkę :p Teraz co prawda jestem w troszkę ciężkiem okresie bo te nowe długie rzęsy bardzo odstają od starych krótkich i rzęsy wyglądają na przerzedzone ale jakoś przetrwam. Dla efektów chyba warto bo już są widoczne :)

      Usuń
  24. ja używałam long4lashes i byłam z niego bardzo zadowolona. Skończył się i piękne rzęsy tez się skończyły :( teraz używam innej odżywki, ale nie jestem z niej aż tak zadowolona.
    fajnie piszesz podoba mi się
    zostaję już u Ciebie z chęcią poczytam więcej :)

    OdpowiedzUsuń