pielęgnacja

Odżwyka do paznokci i lakier podkładowy Nailtek - czy warto?

18:36 realcosmetics 4u 2 Comments



Zestaw Nailtek zakupiłam około pół roku temu. Zwykle noszę dość długie paznokcie, czasem łamią mi się od boku i rozdwajają i pomyślałam, że Nailtek może temu zapobiec. Ponadto od ciemnych lakierów często miałam przebarwioną płytkę, co przy malowaniu później jasnymi kolorami bardzo mi przeszkadzało. Czy zestaw spełnił moje oczekiwania? Przeczytajcie!

Zacznijmy może od odżywki. Ma całkowicie przeźroczysty kolor, jednak zostawia na paznokciach pewien blask, który mi akurat nie przypadł do gustu. Paznokcie po pomalowaniu samą odżywką wyglądają na niezdrowe. Pędzelek jest duży, produkt łatwo się nakłada. Jest bardzo wydajna oraz nie gęstnieje z czasem (od pół roku używam, przed każdym malowanie czyli co 3-4 dni i jestem w połowie opakowania). Chciałam, aby przede wszystkim wzmocniła moją płytkę paznokciową oraz zapobiegała jej rozdwajaniu. Tak się jednak nie stało. Paznokcie łamią się tak samo często jak wcześniej. Jeśli chodzi o rozdwajanie to nie zauważyłam pod tym względem żadnej poprawy. Odżywka wysusza skórki wokół paznokci, lakier łatwo się na niej zmywa, tak samo jak z resztą sam produkt Nailtek. Ogólnie - nie polecam. Ten produkt moim zdaniem nie robi nic.

Lakier podkładowy. I tu jest już dużo lepiej. Ogromny plus za wygląd paznokci po pomalowaniu tym produktem. Nawet jeśli nie położymy na niego lakieru paznokcie wyglądają na zdrowe, idealnie wypielęgnowane i nie błyszczą się (w taki niezdrowy, sztuczny sposób). Nałożony na niego lakier trzyma się tak samo długo jak bez żadnego lakieru podkładowego. Łatwiej jest go jednak potem zmyć zmywaczem do paznokci. Dodatkowo chroni naszą płytkę przed mocno napigmentowanymi lakierami (czerwony czy granatowy). Paznokcie w ogóle się nie odbarwiają i wyglądają idealnie. Minus - trzeba zmyć lakier co 3-4 dni, nie można czekać aż zacznie odpryskiwać bo wtedy odchodzi cały płat z paznokcia składający się z lakieru podkładowego i tego kolorowego :p Kolejny minus to formaldehyd w składzie. Takich produktów nie powinno się stosować zbyt długo. Moim paznokciom jednak jakoś specjalnie nie szkodzi. 

Porównując odżywkę Eveline (która również zawiera formaldehyd) do tej z Nailteka muszę przyznać, że dla mnie różnica jest żadna. Obie są w moim odczuciu tak samo beznadziejne i nie pomagają na moje problemy, więc ich nie polecam. Być może problem leży w czymś innym - np w zbyt małej ilości określonych składników w diecie. 

Lakier podkładowy natomiast moim zdaniem w 100% spełnia swoją rolę. Chciałam, aby wyrównał płytkę paznokcia i chronił ją przed przebarwieniami - i to robi doskonale więc go polecam.

Paznokcie po opiłowaniu i pomalowaniu odżywką



Paznokcie po pomalowaniu lakierem podkładowym


Macie jakieś sprawdzone odżywki do paznokci, które nie zawierają w składzie formaldehydu i działają? Bo ja jeszcze się z taką nie spotkałam :p

You Might Also Like

2 komentarze:

  1. Ja od dwóch tygodni stosuję odżywkę z Golden Rose, Black Diamond Hardener i to jeszcze krótko, żeby ją oceniać, ale już widzę poprawę, moje paznokcie strasznie się rozdwajają i pękają, teraz trochę podrosły (jak ją kupiłam, spiłowałam na zero) i nadal są całe. W dodatku ładnie rozjaśniła mi się płytka paznokcia, aż mama się mnie pytała, czy odżywka nadaje jakiś mleczny kolor ;) No i nie ma formaldehydu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie!!! Muszę koniecznie jej spróbować. Już mam kilka rzeczy z golden rosę i wszystkie jak na razie są świetne - szminki i lakiery do paznokci są boskie, super napigmentowane i bardzo trwałe! Nie wspominając o tym ze śmiesznie tanie :p

      Usuń